KO, czyli Krótka Opinia o Platformer od Awaken Realms Lite
Zawsze jestem zafascynowany kiedy trafiam na gry planszowe, które czerpią inspiracje z różnych dziedzin życia lub innych form oferujących rozrywkę. Jednym z takich tematów przewodnich są gry video i nie jest już w tym momencie to żadna nowość, bowiem różnym wydawcom, z lepszym lub gorszym skutkiem, udaje się przenieść elektroniczny pierwowzór na planszę. Awaken Realms Lite po raz kolejny serwuje nam taką propozycję po Knockdownie, tym razem w postaci Platformera, który nawiązuje do klasycznych zręcznościówek znanych z konsol, komputerów i automatów, a co najważniejsze, robi to bardzo dobrze.
Co mi się podobało:
+ styl i grafiki (oczywiście jest to kwestia gustu, ale w moim odczuciu zaproponowana forma idealnie współgra z elektronicznym gatunkiem, do którego nawiązuje)
+ proste zasady, które możemy błyskawicznie wytłumaczyć
+ szybka rozgrywka
+ miodoność płynąca z rozgrywki
+ regrywalność (dzięki losowemu budowaniu poziomów - wersja podstawowa oferuje dwa rodzaje: z motywem leśnym i jaskiniowym, losowemu doborowi kart wrogów, kilku różnym bohaterom z różnymi umiejętnościami specjalnymi oraz dwóm bossom do pokonania)
+ figurki jako opcja (w standardzie mamy sympatyczne standees)
+ kilka trybów rozgrywki (w tym solo z kartami wydarzeń, a także możliwość dorzucenia artefaktów, którymi możemy uatrakcyjnić standardową rozgrywkę).
+ akcje z kości oraz możliwość "wykuwania" niezbędnej akcji na kości bohatera, którą możemy użyć od razu lub zachować na później
+ mechanika grawitacji! (przede wszystkim musimy odblokować myślenie w kontekście poruszania się - wykonując ruch możemy przesuwać się w górę, co jest tłumaczone jako skakanie, ale jeśli zakończymy fazę akcji w powietrzu, to podczas obowiązkowego rozpatrywania grawitacji - a możemy ją "uruchomić" również w trakcie fazy akcji, żeby np. pozbyć się popchniętego lub przesuniętego wroga - to zaczniemy spadać i zatrzymamy się na pierwszej dostępnej platformie lub na dole planszy)
+ można grać z dzieciakami
Co mi się mniej podobało:
+/- turlanie do znudzenia (niby możemy wpływać na wartości kości poprzez eliksiry, przedmioty czy umiejętności bohaterów, ale jak będziemy mieć pecha w rzutach, to partia może znacząco się wydłużyć)
Co mi się nie podobało:
- cienkie karty - co z tego, że płótnowane, jak są bardzo liche; warto zakoszulkować w jakieś lepsze koszulki
Platformer nie jest grą wybitną, na którą będziemy specjalnie się umawiać. Ot jest to filler, który możemy wyciągnąć albo przed większą rozgrywką albo "na dobicie" po dłuższym tytule. W mojej kolekcji na pewno zostanie, bo mam duży sentyment do platformówek, a że w gry elektroniczne nie gram, to idealnie, dzięki swojemu tematowi wypełnia tą lukę.
Moja ocena: 6.5/10
#platformer #awakenrealmslite #filler
Komentarze
Prześlij komentarz