KO, czyli Krótka Opinia o Libertalia: Wichry Galecrest od Phalanx/Stonemaier Games Lubię zagrać w gry, które na pierwszy rzut oka w ogóle bym nie kupił - niestety bardzo często kupuję oczami i jak mnie coś nie urzeknie to nawet nie zgłębiam tematu. Po czym zagram u kogoś lub przeczytam opinię na temat takiego olanego tytułu i, bęc!, ląduje w kolekcji. Nie wiem jeszcze czy tak się stanie z Libertalią: Wichrami Galecrest, ale od momentu zagrania mocno się zastanawiam. Co mi się podobało: + proste zasady, które można błyskawicznie wytłumaczyć + szybka rozgrywka nawet z solidnymi "hamulcowymi" + zadowalająca doza kombinowania przy niewyszukanych i prostych mechanikach + regrywalność dzięki 40. różnym kartom, z których przez trzy rundy dobieranych jest łącznie 18 kart (w 1. wszyscy gracze zaczynają z takimi samymi, w 2. dochodzą wszystkim takie same karty, ale zostają karty z poprzedniej runy i analogicznie w 3. rundzie) i którymi można pokusić się o kombinacje z innymi zagranymi ...