Przejdź do głównej zawartości

KO: Gloomhaven, Albi/Cephalofair Games

KO, czyli Krótka Opinia o Gloomhaven od Albi/Cephalofair Games

Gloomhaven to tytuł, który przez kilka lat okupował pierwsze miejsce na liście BGG (Board Game Geek), a zaczął ustępować innym tytułom dopiero w 2023r. (zobaczymy na jak długo). Był moment, że zapragnąłem posiadać go w swojej kolekcji z ambitnym planem rozegrania kampanii z synami, jak osiągną odpowiedni wiek. Plan został zweryfikowany (na szczęście) i zwolniło się miejsce na inne tytuły.


 Co mi się podobało:

+ ogromna kampania

+ rozwój postaci (w tym przechodzenie na emeryturę, wybieranie kolejnych bohaterów)

+ podział rozgrywki (misje, przerwa na miasto, mniejsze wydarzenia)

+ mechanika zagrywania kart i rozpatrywania związanych z nim akcji bohaterów wraz z inicjatywą, kiedy w turze będzie nasza kolej

+ dyskusja nad stołem z innymi graczami odnośnie tego co chcemy zrobić i kiedy ewentualnie możemy to zrobić

+ mechanika odkrywania zamkniętych pomieszczeń (nigdy nie wiemy co nas spotka za drzwiami)

+ system walki z modyfikatorami

+ przygotowywanie talii do każdej misji (wraz z rozwojem postaci będziemy zdobywać nowe karty)

+ możliwość grania solo


Co mi się mniej podobało:

+/- długi czas rozkładania i składania (dedykowane inserty pomagają skrócić)

+/- wyścig z czasem praktycznie w każdej misji, co sprawia, że nie można wczuć się w klimat (o ile w ogóle jakiś jest)

+/- misje praktycznie na jedno kopyto sprowadzające się do analitycznej rąbanki (kto pójdzie pierwszy, ja zagram to wyłączę tego przeciwnika, ten odpocznie, bo nie ma za bardzo co zrobić, a jak ten podejdzie to ten go pokona, bo już nie ma ujemnych modyfikatorów w talii itp. itd.)

+/- ogrom kampanii sprawia, że jeśli gramy z innymi to wymaga to od nas wielu spotkań i poświęcenia - osobiście wolę grać w różne gry, a nie skupiać się tylko na jednej, zwłaszcza że nie mam zbyt wielu okazji do częstego grania


Co mi się nie podobało:

- taktyczny i analityczny charakter planowania każdej akcji sprawia, że zamiast skupić się na przeżywaniu przygody to analizujemy każdy ruch, karty na ręce, karty w taliach i na stosach kart odrzuconych, dyskutujemy (albo jeszcze pamiętamy) co innym zostało...


Gloomhaven jest bardzo dobrą grą, ale nie dla każdego. Na szczęście dostępna jest wersja elektroniczna, która eliminuje czas niezbędny na składanie i rozkładanie oraz świetnie oddaje wszystkie zalety pierwowzoru. Jest również bardzo dobra wersja na Tabletop Simulator, gdzie skrypty upraszczają pewne elementy (przede wszystkim setup) i duch planszówki jest silniejszy. Spróbowałem każdej z trzech możliwych opcji, ale ta gra po prostu do mnie nie przemawia. Zanim zainwestujecie, przeczytajcie instrukcję, zagrajcie na Tabletop Simulatorze i dopiero podejmijcie świadomą decyzję.


Moja ocena: 7.5/10


POSTAW MI KAWĘ


#gloomhaven #kampania #euro #albi #cephalofairgames, #dungeoncrawler

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KO: Enclave: Zakon Krańca Świata, G4Poland

KO, czyli Krótka Opinia o Enclave: Zakon Krańca Świata od G3Poland Enclave: Zakon Krańca Świata to kolejny łup z Targów Książki. Za 30 zł, aż grzech było nie brać. Niestety nie miałem okazji przeczytać dzieła pani Mai Lidii Kossakowskiej, więc nie odniosę się do książkowego pierwowzoru. Powodem, dla którego sięgnąłem po ten tytuł (oprócz ceny) to główna mechanika, która została wykorzystana w grze, czyli worker placement. Co mi się podobało: + tor inicjatywy graczy + faza określania kolejności rozpatrywania pól z robotnikami (!) + potajemne określanie lokalizacji, gdzie chcemy umieścić robotnika (!) - 4/6 możliwości na rundę + możliwość podpinania się do wypraw innych graczy + rozwój naszego bohatera i modyfikowanie statystyk + rozpatrywanie lokacji "Ku Drzewu", gdzie zamieniamy zdobyte żetony wiedzy na punkty zwycięstwa i pomniejszamy tym samym liczbę dostępnych punktów na danej gałęzi (!) Co mi się nie podobało: - druk na komponentach - większość wygląda jakby była krzywo ...

KO: Nemesis, Awaken Realms/Rebel

KO, czyli Krótka Opinia o Nemesis od Awaken Realms/Rebel Nemesis autorstwa Adama Kwapińskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Gra, która dzięki wsparciu przez Awaken Realms osiągnęła światowy sukces i rozgłos na Kickstarterze w końcu doczekała się "premiery" na moim stole. Co mi się podobało: + klimat Obcego + mechanika szmerów + regrywalność (dzięki zmiennemu układowi pomieszczeń, losowemu rozmieszczeniu żetonów eksploracji, różnym członkom załogi, w których możemy się wcielić, różnym celom, które musimy zrealizować itp.) + ukryte cele + różne tryby (semi coop, coop, solo) + wykonanie + karty skażenia i ich skanowanie Co mi się mniej podobało : +/- semi-coop (czegoś brakuje... generalnie mała motywacja do wspólnego działania) +/- taka-sobie instrukcja (brak indeksu, dużo mikrozasad, które zmuszają do częstego wertowania instrukcji podczas pierwszej partii; na szczęście szybko wchodzi w krew i kolejne rozgrywki są tylko lepsze i płynniejsze)   Co mi się nie podoba: - brak ka...