Przejdź do głównej zawartości

KO: Cthulhu: A Deck Building Game, Wyvern Gaming

KO, czyli Krótka Opinia o Cthulhu: A Deckbuilding Game od Wyvern Gaming

Ciężko jest wymyślić coś nowego w temacie deckbuilderów, ale różne wydawnictwa próbują swoich sił i oprócz zmiany settingu serwują drobne twistciki w zasadach, które dają (a przynajmniej starają się dać) poczucie świeżości mechanice. Cthulhu: A Deckbuilding Game zwróciło moją uwagę poprzez bardzo niepokojące grafiki, które "kupiły" mnie z miejsca.


Co mi się podobało:

+ lovecraftowski setting

+ jeden zasób do kupowania, walki i leczenia (Moxie = Odwaga)

+ kupowane karty trafiają na rękę i mogą być zagrane w kolejnych fazach

+ możliwość przeczyszczenia dostępnych kart Biblioteki (lub klasycznie "rynku") przed kolejną fazą planowania (kupowania)

+ każdy Badacz ma unikatową umiejętność specjalną, która może działać również po jego śmierci

+ karty mitów, które tak potrafią wykręcić ja... utrudnić sytuację, że ho-ho

+ nieduże pudło z ogromem kart Biblioteki (to co kupujemy), Badaczy, Przedwiecznych (każdy ze swoją umiejętnością specjalną) i potworów, co daje mnóstwo kombinacji rozgrywania partii

+ możliwość grania solo

+ oprawa graficzna

+ dodatkowo samodzielny dodatek Dunwich, który dodaje jeszcze więcej wszystkiego (w tym zmienia karty startowe potknięć)


Co mi się mniej podobało:

+/- (trochę na siłę) jak nie podejdą karty Biblioteki, a Mity ułożą się złośliwie, to partia może trwać 2-5 min, ale z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie podjąć kolejną próbę


Cthulhu: A Deckbuilding Game wraz samodzielnym dodatkiem to mój, na ten moment, ulubiony deckbuilder. Jest szybko, jest strasznie, trzeba kombinować - bardzo podoba mi się podział rozgrywki na poszczególne fazy, kupowanie kart, które trafiają od razu na rękę i można ich za chwilę użyć oraz krótki czas przygotowania i rozgrywania partii (do 20-30 min, pomijając ekstremalne sytuacje). Zdecydowanie polecam!


Moja ocena: 8/10


POSTAW MI KAWĘ


#cthulhu #deckbuilding #karcianka


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KO: Enclave: Zakon Krańca Świata, G4Poland

KO, czyli Krótka Opinia o Enclave: Zakon Krańca Świata od G3Poland Enclave: Zakon Krańca Świata to kolejny łup z Targów Książki. Za 30 zł, aż grzech było nie brać. Niestety nie miałem okazji przeczytać dzieła pani Mai Lidii Kossakowskiej, więc nie odniosę się do książkowego pierwowzoru. Powodem, dla którego sięgnąłem po ten tytuł (oprócz ceny) to główna mechanika, która została wykorzystana w grze, czyli worker placement. Co mi się podobało: + tor inicjatywy graczy + faza określania kolejności rozpatrywania pól z robotnikami (!) + potajemne określanie lokalizacji, gdzie chcemy umieścić robotnika (!) - 4/6 możliwości na rundę + możliwość podpinania się do wypraw innych graczy + rozwój naszego bohatera i modyfikowanie statystyk + rozpatrywanie lokacji "Ku Drzewu", gdzie zamieniamy zdobyte żetony wiedzy na punkty zwycięstwa i pomniejszamy tym samym liczbę dostępnych punktów na danej gałęzi (!) Co mi się nie podobało: - druk na komponentach - większość wygląda jakby była krzywo ...

KO: Nemesis, Awaken Realms/Rebel

KO, czyli Krótka Opinia o Nemesis od Awaken Realms/Rebel Nemesis autorstwa Adama Kwapińskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Gra, która dzięki wsparciu przez Awaken Realms osiągnęła światowy sukces i rozgłos na Kickstarterze w końcu doczekała się "premiery" na moim stole. Co mi się podobało: + klimat Obcego + mechanika szmerów + regrywalność (dzięki zmiennemu układowi pomieszczeń, losowemu rozmieszczeniu żetonów eksploracji, różnym członkom załogi, w których możemy się wcielić, różnym celom, które musimy zrealizować itp.) + ukryte cele + różne tryby (semi coop, coop, solo) + wykonanie + karty skażenia i ich skanowanie Co mi się mniej podobało : +/- semi-coop (czegoś brakuje... generalnie mała motywacja do wspólnego działania) +/- taka-sobie instrukcja (brak indeksu, dużo mikrozasad, które zmuszają do częstego wertowania instrukcji podczas pierwszej partii; na szczęście szybko wchodzi w krew i kolejne rozgrywki są tylko lepsze i płynniejsze)   Co mi się nie podoba: - brak ka...

KO: Gloomhaven, Albi/Cephalofair Games

KO, czyli Krótka Opinia o Gloomhaven od Albi/Cephalofair Games Gloomhaven to tytuł, który przez kilka lat okupował pierwsze miejsce na liście BGG (Board Game Geek), a zaczął ustępować innym tytułom dopiero w 2023r. (zobaczymy na jak długo). Był moment, że zapragnąłem posiadać go w swojej kolekcji z ambitnym planem rozegrania kampanii z synami, jak osiągną odpowiedni wiek. Plan został zweryfikowany (na szczęście) i zwolniło się miejsce na inne tytuły.   Co mi się podobało: + ogromna kampania + rozwój postaci (w tym przechodzenie na emeryturę, wybieranie kolejnych bohaterów) + podział rozgrywki (misje, przerwa na miasto, mniejsze wydarzenia) + mechanika zagrywania kart i rozpatrywania związanych z nim akcji bohaterów wraz z inicjatywą, kiedy w turze będzie nasza kolej + dyskusja nad stołem z innymi graczami odnośnie tego co chcemy zrobić i kiedy ewentualnie możemy to zrobić + mechanika odkrywania zamkniętych pomieszczeń (nigdy nie wiemy co nas spotka za drzwiami) + system walki z mo...