KO, czyli Krótka Opinia o... 8-Bit Attack
8-Bit Attack od panów Petersenów to ukłon w stronę pikselowych gier z bardzo starych komputerów. Ponieważ cenię sobie twórczość i kreatywność rodziny Petersenów, to z wielką chęcią sięgnąłem po tą pozycję.
Co mi się podobało:
+ ogromna regrywalność w samej podstawce
+ nieograniczona regrywalność dzięki dodatkom
+ szybkie przygotowanie i rozgrywka
+ różnorodność bohaterów
+ możliwość rozwoju bohaterów
+ różnorodność potworów i podział na kilka kategorii (mocne, sługusi i ultra-maderfakerzy)
+ po prostu jest miodna
+ możliwość gry solo
Co mi się mniej podobało:
+/- powtarzalność niektórych grafik, ale z drugiej strony w tych starych grach tak było, mocniejszy potwór był np. czerwony, podczas gdy inny z tej samej kategorii był szary
+/- losowość, bo całkowicie jesteśmy zależni od wyniku kości
+/- na dwóch bohaterów chyba nie do wygrania (skalowalność)
Kiedy czytałem opinię w sieci, to spotkałem się z takimi, że rzekomo 8-Bit Attack gra się sam, a udział graczy jest niewielki, bo tylko turlają kostki - no ok, ale według mnie to nie ma być gra z głęboką i ciężką rozgrywką, tylko lekki "turlak" z co najwyżej wyśrubowanym poziomem trudności (i to się udało aż do przesady), którego można odpalić raz na jakiś czas. W tym kontekście 8-Bit Attack sprawdza się doskonale i ma u mnie zapewnione miejsce w kolekcji.
Moja ocena: 6.5/10
#8bitattack #petersengames #karcianka #filler
Komentarze
Prześlij komentarz